Macie swoje pasje ?
Ja mam kilka i ciężko mi powiedzieć która jest na 1 miejscu
Dzisiaj opiszę wam pasję do robienie tortów :)🎂🎂🎂
Moja przygoda z tortami zaczęła się od pierwszych urodzin synka czyli ponad 4 lata temu :)
Synek uwielbiał gummy bear więc nie miałam problemu z motywem przewodnim.
Jak to ja od razu rzucam sobie poprzeczkę bardzo wysoko i postanowiłam zrobić z lukru cukrowego, który zrobię również sama 😃
Niestety biszkopt nie wyrósł za wysoki więc i tort był nie za pokaźny ale goście bardzo chwalili smak i to, że podjęłam się sama go zrobić bez wcześniejszych przygotowań i ćwiczeń.
Ludzika lepiłam do 1 w nocy ale mina synka była niezastąpiona :)
Oto i tort nr 1 :
Następną okazją do świętowania z tortem były urodziny męża, który uwielbia motocykle 🏍 i na wzór tego, którego akurat miał w ukryciu robiłam mu już pokaźniejszego ale tym razem nie na biszkopcie a na murzynku :) bardzo dobra alternatywa dla tych, którym biszkopty nie rosną lub opadają, ponieważ murzynka robi się bardzo szybko, łatwo i nigdy nie opada ;)
Tort nr 2.
Motor to Kawasaki er5 (pamiętam )
Kolejny tort zrobiłam na 60-te urodziny wtedy jeszcze nie-teściowej :) Był na prawdę spory ważył ponad 5 kg. Wyszedł mi na prawdę pyszny. Teściowa oczywiście zachwycona i zaskoczona :) Musiałam z mężem ją przekonywać kilka razy, że to nie kupiony tylko robiony przeze mnie :)
Tort nr 3 :
Zdjęcia niestety nie oddają faktycznych kolorów ale uwierzcie mi na słowo kolory były żywsze :)
Teściowa ma pełno róż przed domem więc i na torcie nie mogło ich zabraknąć 🥀
Po dłuższej przerwie były już 2-gie urodzinki mojego synka - czas stanowczo za szybko leci :(
Był na etapie Kubusia Puchatka więc i tym razem nie było problemu, oczywiście synek zadowolony, tort już wyższy i piękniejszy niż ten z pierwszych urodzin, figurki leżały w lodówce prawie 2 miesiące do póki tata gapa nie zrzucił i się rozwaliły ale na szczęście Św. Mikołaj przyniósł wielkiego pluszaka Kubisia Puchatka i synek był w niebo wzięty.
Tort nr 4 :
I znowu przyszedł czas na świętowanie urodzin męża :) Torta zrobiłam w rekordowym czasie -
w 40 min 😮
Mąż akurat bawił się z synkiem w drugim pokoju a w ja wymyśliłam, że będę sprzątać i mają zakaz wchodzenia do kuchni :)
Niespodzianka się udała, mąż był przeszczęśliwy. Mina mówiła sama za siebie bo jak wiadomo mężczyźni za wylewni nie są. Akurat zaczął pracę jako mechanik samochodowy w firmie mojego taty więc nie miałam problemu z motywem przewodnim :)
Tort nr 5 :
Kolejne urodziny synka - etap Strażak Sam :) Mamo zrób mi Straż pożarną i Strażaka Sama. Mama długo się nie zastanawiała i pomysł urodził się w głowie :)
Synek zadowolony, tort ciężki i smaczny :)
Tort nr. 6 :
Rok 2016 - ważny rok bo braliśmy ślub 👰 więc nie wyobrażałam sobie abyśmy tort kupili :) Os razu zaznaczyłam nie-mężowi, że tort jest w moich rękach i nie ma innej opcji :)
Złożyło się tak, że córcia przyszła na świat w 2015 i postanowiliśmy wziąć ślub razem z Chrzcinami córci więc i tort musiał być 2w1 :)
Szukałam inspiracji bardzo długo ale niestety nie było takiego jaki ja bym chciała, mąż niestety też nie miał żadnego pomysłu poza tym mówił " Jaki zrobisz taki będzie dobry" i weź tu z takim rozmawiaj 😶 Wzięłam kartkę ołówek i nagryzmoliłam kształt i mniej więcej co i gdzie bym chciała mieć ale i tak podczas robienia prawie wszystko wyszło spontanicznie :) I znów musieliśmy przekonywać wszystkich gości, że zrobiłam go sama :) Każdy nawet ten kto nie przepada za tortem spróbował kawałek - to było bardzo miłe :)
Tort Nr. 7
O następny tort poprosiła mnie moja babcia aby zrobić na jej urodziny :) Ale nie potrzebnie bo i tak bym zrobiła :) Długo nie mogłam wymyślić motywu przewodniego bo bardzo dużo rzeczy mi się z nią kojarzy i bardzo dużo rzeczy lubi :) Ale takim chyba największym jest robienie na drutach i to pojawiło się na torcie :)
Bardzo długo go robiłam, trudno było zrobić efekt sweterka, szpulki z nićmi :) ale kto jak nie ja, udało się.
Rekord z wagą 7,5 kg :)
Tort nr. 8 :
Przyszedł czas na wspólne urodziny dzieci :) I znów tort 2w1 ale tutaj nie miałam kłopotów :) Synek bardzo chciałm mieć motoCrossa, na którego sam zbierał pieniążki i 5 miesięcy po 4 urodzinach spełniło się jego największe marzenie :)
Córcia była i nadal jest fanką zwierząt uwielbia je :)
Było sporo gości więc i tort musiał być spory :) Niestety nie zdążyłam zważyć :(
Tort nr 9 :
Przez cały rok nie robiłam tortów pochłonęły mnie inne obowiązki ale na urodziny dzieci zawsze będzie tort od mamy :)
Synek zaczął chodzić do przedszkola więc szykowały się dwa torty do robienie. Miał kłopot bo nie mógł się zdecydować jaki chciałby mieć tort :) Raz Spiderman, Halk, Superman, coś z minecrafta albo z okiem a może znowu cross ? I codziennie coś innego aż wpadłam na pomysł połączenia kilku i zrobienia na jednym :)
Tort nr 10 - do przedszkola :
Tort nr 11 - na domową imprezke :)
Przedostatnim tortem jaki zrobiłam był oczywiście tort dla córci, która kocha Myszkę Minnie :) Pomysłów w tym przypadku miałam mnóstwo aż teraz sama nie mogłam się zdecydować i uwaga pomógł mąż, który przekonująco pokazał palcem jaki ma być :) Córcia zaakceptowała i powstał
Tort nr. 11
Ostatni tort był robiony w zeszłą niedziele dla męża znów na szybko :) Przyznam się bez bicia, że niestety poszłam na łatwiznę i kupiłam proszek na biszkopta i nigdy więcej tego nie zrobię :( biszkopt był twardy jak kamień i tort wylądował w koszu po wyjedzeniu masy :)
Na szczęście mąż jest wyrozumiały i wybaczył mi tę wpadkę :)
Tort nr. 12 :
Kochani jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało :) W sprawie mas nie opisywałam przy każdym bo robiłam inne i byłoby za dużo pisania, ale kto wie może poświęcę na to osobny post :*
Tak wiem, wiem, nie sa to torty profesjonalnie robione więc dlatego robię go w domowym zaciszu nie wychylając się :) Na szczęście mi jak i mojej rodzinie one smakują i się podobają i to jest dla mnie najważniejsze :)
Dajcie jakiś znak czy wam się podobają wpisy czy nie :)
Buziaki :*





























Komentarze
Prześlij komentarz